Czas NIE zawsze leczy rany. Kiedy warto skorzystać z pomocy psychologa? 11 znaków ostrzegawczych

Niektóre kryzysy i trudności są przejściowe. Może się tak dziać z wielu powodów, między innymi:

  • znajdujemy wsparcie u naszej sieci społecznej
  • burzliwe emocje opadają i zaczynamy patrzeć na różne sytuacje z dystansem
  • reinterpretujemy to, co nam się wydarzyło i wyciągamy z tego wnioski, a w rezultacie zaczynamy postrzegać pewne sytuacje inaczej i przestają być źródłem naszego cierpienia
  • poddajemy się regeneracji psychicznej dogadzając sobie, np.: idziemy na spacer, bierzemy gorącą kąpiel, jemy ulubioną potrawę lub oddajemy się innym aktywnościom, które sprawiają nam ogromną przyjemność

Takie zabiegi mogą odnosić znaczne sukcesy, dzięki takiemu zjawisku jak „prężność/sprężystość psychiczna” (resilience). Jest ona rozumiana jako zdolność do radzenia sobie ze stresem, problemami życiowymi oraz różnorodnymi przeciwnościami losu. Sprężystość psychiczną można zobrazować dosłownie zdolnościami do „odbicia się” od dna i powrotem do dotychczasowego funkcjonowania

Niestety powyższe cztery rodzaje samoregulacji nie zawsze okazują się wystarczające.

1 Płaczesz częściej niż zazwyczaj

Częstotliwość płaczu jest związana z różnicami indywidualnymi i zależy od wrażliwości. Niektórzy łatwo się wzruszają, a inni praktycznie nigdy nie ronią łez i obie sytuacje znajdują się w granicach normy.  Płacz może być również skutecznym sposobem na rozładowanie emocji, jednak jeżeli ostatnio płaczesz częściej niż do tej pory i stan ten trwa dłużej niż 2 tygodnie to warto porozmawiać o tym z psychologiem.

2 Rzeczy, które wcześniej Cię cieszyły już nie sprawiają Ci przyjemności

Intensywny okres związany z pracą, porodem, przeprowadzką itp. często wprowadza nas w stan napięcia, przytłoczenia i przemęczenia. Wtedy wszystko jest mniej przyjemne, ponieważ układ nerwowy jest „wyczerpany” i zmniejsza wrażliwość na bodźce zewnętrzne. Po okresie odpoczynku często dochodzi do regeneracji oraz powrotu do normy. W przypadku gdy przez dłuższy czas (ponad dwa tygodnie) nic nie sprawia Ci przyjemności, a stan ten nie mija, można mówić o anhedonii. Zjawisko to jest definiowane jako niezdolność do odczuwania przyjemności, radości i satysfakcji oraz utrata zainteresowania aspektami, które wcześniej były dla jednostki bardzo ważne. Anhedonia może być preludium do zaburzeń depresyjnych, jednak nie zawsze ma to miejsce. Mimo wszystko, powyższe objawy w znacznym stopniu obniżają jakość życia i powinny być znakiem ostrzegawczym, że dzieje się coś niepokojącego.

3 Masz stale obniżony nastrój

Gorsze samopoczucie jest częstym skutkiem ciężkiego dnia, pogody lub trudnych i smutnych wydarzeń życiowych. Obniżony nastrój może mieć również podłoże biochemiczne. Jeżeli ten stan utrzymuje się przez ponad 2 tygodnie lub nawet miesiąc warto się temu dokładniej przyjrzeć.

4 Czujesz przytłoczenie i bezsilność

Przytłoczenie bywa naturalną reakcją na przebodźcowanie organizmu spowodowane nadmiarem obowiązków, deprywacją snu i osłabieniem odporności. Jest to informacja zwrotna z naszego ciała mówiąca nam, że powinniśmy zwolnić i odpocząć. A co w przypadku, gdy to nie pomaga i paraliżują nas nawet najdrobniejsze przeszkody? Psycholodzy uważają, że winne są zniekształcenia poznawcze. Co to właściwie oznacza? Że gdy jesteśmy przybici i przytłoczeni widzimy świat inaczej niż zwykle. Wszelkie trudności są wyolbrzymiane, a każda porażka generalizowana. W konsekwencji pojawia się bezsilność i właśnie wtedy zaczynamy myśleć „Jestem beznadziejnym przypadkiem. Do niczego się nie nadaję”. Takie myśli zdecydowanie powinny zapalić nam czerwoną lampkę.

5 Rollercoaster emocji

Emocjonalność również jest kwestią różnic indywidualnych. Jest związana z wrażliwością oraz skłonnością do impulsywności oraz ekstrawersji. Niektórzy są jak otwarta księga wypełniona silnymi uczuciami, a inni przeżywają świat w mniej intensywnych barwach. Oba przypadki znajdują się w granicach normy. Nieustanna chwiejność emocjonalna bywa jednak wyniszczająca dla naszego zdrowia psychicznego, między innymi dlatego, że zużywa dużo życiowej energii. Nagłe i częste przejawy intensywnych emocji powinny zwrócić uwagę. Zadaj sobie pytania: Czy łatwo popadam w rozpacz? Czy łatwo doprowadzić mnie do niekontrolowanych ataków złości?  Czy mój nastrój zmienia się tak często, że innym trudno za mną nadążyć? Jeżeli odpowiedzi przynajmniej na część tych pytań brzmią TAK to warto jest skonsultować się ze specjalistą.

6 Nie panujesz nad nagłymi wybuchami złości

Szybko wpadasz w złość i nie kontrolujesz tego co potem robisz albo mówisz. Nie straciłaś/eś świadomości tego co się dzieje, ale dopiero po fakcie dociera do Ciebie co się wydarzyło. Jest Ci nawet głupio i masz wyrzuty sumienia, a jednocześnie w momencie złości nie potrafisz nad sobą zapanować.

Czy jest to coś co często się Tobie przydarza? W ekstremalnie stresujących momentach wiele ludzi „traci zimną krew” i staje się nerwowych. Wybuchy złości współwystępują również ze zmianami hormonalnymi oraz przeciążeniem organizmu związanym z nadmiarem obowiązków lub deprywacją snu. Jeżeli jednak niekontrolowane napady gniewu zdarzają się Tobie regularnie to dobrze byłoby się zastanowić, dlaczego tak się dzieje

7 Nie masz siły wstać z łóżka

Komu nie zdarzyło się kiedyś wylegiwać pół dnia w łóżku i delektować się absolutną bezproduktywnością? Ważne jest czy była to Twoja świadoma decyzja i czy sprawiło Ci to przyjemność. Jeżeli natomiast wstawanie każdego dnia i oddawanie się swoim obowiązkom stanowi dla Ciebie coraz większą trudność to powinno to Ciebie zaniepokoić. Wizyta u psychologa pozwoli wspólnie ustalić, dlaczego ma to miejsce.

8 Zaniedbujesz swoje obowiązki, ale nie potrafisz tego zmienić

Natłok zajęć nie tylko utrudnia wypełnianie swoich zobowiązań na wysokim poziomie, ale również sprawia, że popełniamy więcej błędów niż zazwyczaj. W rezultacie nie jesteśmy zadowoleni ze swojej pracy, co wraz z uczuciem zmęczenia i przytłoczenia może skutkować obniżonym nastrojem, niepokojem i bezsilnością. One natomiast przyczyniają się do jeszcze większej dezorganizacji i obniżają naszą sumienność. Powyższy mechanizm błędnego koła może doprowadzić do wyuczonej bezradności.

9 Przewlekły brak apetytu lub kompulsywnie objadanie się

Napady żarłoczności oraz obniżony apetyt mają często podłoże psychologiczne. Przyjrzyj się swojej relacji z jedzeniem. Czy odczuwasz ostatnio więcej niepokoju? Przyjmowanie pokarmu jest ściśle związane ze stresem oraz poziomem hormonów, które są z nim związane. Nie należy tego lekceważyć.

10 Zaburzenia snu

Czy zgadzasz się z poniższymi stwierdzeniami:

  • Mam problemy z zaśnięciem
  • Budzę się nad ranem lub w środku nocy i nie mogę usnąć
  • Mam przerywany sen: budzę się kilkukortnie w nocy
  • Śpię po kilkanaście godzin dziennie

Sen oraz samopoczucie i zdrowie psychiczne są regulowane na zasadzie sprzężenia zdrowotnego. Kiepska jakość oraz mała ilość snu pogarszają jakość naszego życia, natomiast gdy cierpimy psychicznie odbija się to na naszym śnie. Sen natomiast jest dobroczynny w skutkach, ponieważ pozwala na pozbycie się z mózgu toksyn. Przykładowe to beta-amyloidy oraz płytki starcze, odpowiedzialne za choroby degeneracyjne takie jak: Alzheimer, Parkinson, stwardnienie rozsiane.

11 Problemy w relacjach z innymi ludźmi

Czy masz problemy z nawiązaniem nowych znajomości lub utrzymaniem tych starych? Boisz się bliskości? A może masz wrażenie, że ludzie od Ciebie odchodzą? Sieć wsparcia w postaci bliskich osób potrafi obniżyć stres oraz pozwala spojrzeć na nasze problemy z innej perspektywy. Jeżeli mamy problemy z utrzymaniem oraz nabywaniem bliskich relacji to warto jest się temu przyjrzeć.

Pamiętaj, nie wszystkie kryzysy mijają samoistnie a czas nie zawsze leczy rany! Przyznanie się do gorszej kondycji psychicznej i zwrócenie się o pomoc nie jest oznaką słabości, lecz dojrzałą decyzją. Chodzenie do psychologa powinno być tak znormalizowane jak chodzenie do internisty przy objawach chorobowych. Czy gorączka i silne przeziębienie powodowałyby u Ciebie wyrzuty sumienia? Czy interpretowałbyś chorobę tarczycy jako słabość?

Zadbaj o swoją psychikę. To, że czujesz się źle NIE JEST powodem do wstydu.

Anna Maria Sobczak

Anna Maria Sobczak

Psycholożka, Pedagożka

Przewiń do góry